środa, 3 kwietnia 2013

Jajka w stringach

Opowiem Wam dziś historyjkę z jednego z moich dawniejszych kiermaszy. Była Niedziela Palmowa przed Wielkanocą i na moim stoisku prowadzonym z siostrą królowały pisanki. Miałam m.in. duży koszyk pisanek w szydełkowych i szytych koronkach - ubrankach. Obok było stoisko koleżanki dziergającej serwety i ubrania, w widocznym miejscu wisiały piękne "koniakowskie" stringi. Większość klientów stanowiły rodziny. Dzieci zafascynowane przyglądały się pisankom z bajkowymi zwierzątkami a panie przeglądały jajka w ubrankach nie mogąc się zdecydować które nabyć (uwielbiam to) ;-) Natomiast większość panów po pobieżnym rzuceniu okiem zwyczajnie zaczynała się nudzić i próbowali pokazać jacy są zabawni mówiąc o pisankach "w koronkach, w koronkach, a w stringach są?" Po czym wszystkim robiło się wesoło... Jednakowoż gdy dokładnie to samo pytanie usłyszałam od któregoś z kolei pana, usiadłam do szydełka i wykonałam rzeczone stringi z myślą ze teraz to ja jestem taaaka zabawna ;-]

Resztę kiermaszu spędziłam dorabiając na zamówienie następne i następne stringi, siostra sama obsługiwała klientów w jednej kolejce, a kolejka oczekujących na stringi zmalała dopiero gdy kiermasz się kończył :-) Na następny jarmark przygotowałam kilkadziesiąt sztuk.








Stringi podobały się również w Nowym Targu. Pewna Pani kupiła od nas dwie sztuki, a następnego dnia przyszła specjalnie żeby nam dodatkowo podziękować. Zrobiła mężowi na kolację gotowane jajka które ubrała w rzeczone majteczki. Jak powiedziała "dawno się tak dooobrze nie bawiła" :-D


Z góry odpowiadam na pytania natury religijnej bo gdy komuś prezentuję ten pomysł to pojawiają się niemal zawsze. Jajka w stringach są tylko śmiesznym gadżetem, nie daje się ich do święconki, mają tylko i wyłącznie funkcję rozbawienia kogoś. Znajomy ksiądz zakupił ode mnie kilkanaście sztuk stwierdzając że będzie miał prezenty dla wszystkich swoich znajomych księży:-)



Na koniec pozdrowienia od Kubusia i jego obecnej miłości - laleczki Inez którą osoby od dawna odwiedzające mój blog już znają:-)


Dobrego dnia:-)


PS, Jomo, dziękuję Ci bardzo za karteczkę:***

12 komentarzy:

nuta pisze...

Ale świetny pomysł z tymi stringami! Muszę też takie zrobić i porozdawać znajomym chłopakom!!!:)No, ale to już za rok! Pozdrawiam!!!!

My Crochet Privacy... pisze...

No nie, te stringi powaliły mnie na kolana!!! Fantastyczne i... seksowne :) Heh :)

Anonimowy pisze...

u nas tez stringi robią furorę.. dodam NIKITKOWE stringi!!!!
dzieki kochana
Wiola

KasiaN pisze...

No to dopiero bajer! Nigdy by mi nie przyszło do głowy, żeby tak jajka... w stringach... Ale pomysł genialny. Ma śmieszyć i o to chodziło!

Kasia pisze...

Rewelacja ! Rewelacyjny miałaś pomysł :-)
Pozdrawiam serdecznie.

Monika Dziełak pisze...

Dobre, dobre!

Mazmika pisze...

To namachałaś się szydełkiem na kiermaszu... ale pomysł świetny!
Pozdrawiam :)

juta pisze...

Świetny pomysł .Jeszcze fajniejsze wykonanie.A do tego gdy miałaś tak duże zapotrzebowanie.To tylko pogratulować:)))
Pozdrawiam serdecznie.

juta pisze...

A i jestem ciekawa, czy dotarła do Ciebie moja karteczka?

Bryzeida pisze...

Podoba mi się Twój dystans. I pomysł oczywiście też.
Pozdrawiam.

Edyta pisze...

Twoje jajcorka w stringach rządzą :)))

Beaśka pisze...

Jak się cieszę, że Inez ma takiego przyjaciela:)