piątek, 24 czerwca 2011

Bieżnik będzie

Moja najlepsza koleżanka wychodzi za mąż. Postanowiłam ze zrobię dla niej bieżnik na ławę, ale mam za mało czasu żeby zacząć od początku, nie zdążyłabym. Przerobię więc firaneczkę którą zrobiłam na szybę w drzwiach - nigdy jej nie użyłam, bo zanim zdążyłam skończyć przeniosłam się do pokoju z drzwiami bez szyby, tak więc można uznać że bieżnik będzie nowy. Oto firaneczka:

 
(na nierówności proszę nie patrzeć,  dzieło jest nie uprane)


Przyjaciółka ma ławę tej samej wielkości, więc jak widać robótka jest za długa. Postanowiłam więc z żalem spruć liść (i tak musiałabym to zrobić, kto to widział bieżnik o jednym boku prostym a drugim "krzywym") i pozostawić motyw trzech kwiatów na łodydze na prostokątnym tle i dodać dookoła koronkę także z filetowych okienek. Na razie liść spruty a koronka ma jeden rządek. Teraz zastanawiam się co dalej bo ogarnęły mnie wątpliwości co do motywu na koronce. Listki? Pełne czy puste? Ząbki? Mniejsze czy większe? Ech, chyba przekombinowałam po prostu, poczekam jeszcze z tydzień na wenę, jak nie przyjdzie robię proste ząbki.



tymczasem udało mi się uwiecznić moje ulubione zjawisko atmosferyczne

5 komentarzy:

iza pisze...

pracochlonny ten bieznik i sliczny a tecze swietnie uchwycilas :)

juta pisze...

Z bieżnikiem napewno sobie świetnie poradzisz.A jak lubisz teczę to zapraszam zajrzyj u mnie w kategoriach są "zdjęcia mojego brata".Udało mu sie pięknie uchwycić tęcze.Twoja jest piękna.
Pozdrawiam bardzo serdecznie.

Anonimowy pisze...

Bieznik kapitalny super zrobiony pozdrawiam molcia-kordonek

Beaśka pisze...

Inez już w drodze, pozdrawiam:)

Anonimowy pisze...

nic na siłę, czekać na pomysł, sam przyjdzie
KonKata