piątek, 22 marca 2013

Wielkanoc 2013

Dziś przedstawiam tegoroczne pisanki z mojego stoiska. Moja siostra bardzo lubi decoupage.
Na wydmuszkach gęsich


I kurzych:


A ja dla odmiany zajęłam się wydrapywaniem, czyli kraszankami. Na kurzych wydmuszkach zrobiłam tylko dwa




A na gęsich nieco więcej










Paluszki bolą, oj bolą... Królestwo za porządny nożyk!

Miłego dnia:-)

niedziela, 3 marca 2013

Mała Księżniczka cz.2

A oto zapowiadana druga część wpisu poprzedniego. W zamówieniu oprócz torebek z Księżniczką miał być miniaturowy komplet obiadowy (kwadratowy, biały ze złotym paskiem) oraz miniaturowa Księżniczka z "uchwytem" do zawieszenia jej na szyi. Najtrudniej było zrobić towarzyszącego jej misia, ale dałam radę. Oto i ona, Mała Księżniczka w roli zawieszki do naszyjnika:


Lalka wypełniona jest dużymi koralikami. Konkretnie głowa = 1 koralik, brzuszek = 1 koralik. Miś również, choć tu użyłam średnich koralików w kształcie kropli. Koronę również zrobiłam z koralików, tym razem maleńkich zszytych nitką.


Osóbka jest malutka (ok 4,5cm), ale charakterek jak dorosła! Jest dokładnie taka sama jak jej większa siostra pokazana w poprzednim poście, różni się tym ze misia nigdy nie puszcza;-) Również lubi gotować, więc zestawik obiadowy i moja miniaturowa kuchnia bardzo jej odpowiadały:


Gotowe! Zasiadamy do stołu


Ale pachnie!


Mniam:-]


W roli sztućca - szpileczka. A ponieważ poczęstowałam się daniem nie mogłam pozwolić by Księżniczka była stratna


Na koniec zestaw obiadowy w całości


Szczegół ukazujący właściwą perspektywę wielkości


Uwielbiam moje miniaturowe światy:-)))

Pozdrawiam Was serdecznie, miłego dnia!

piątek, 1 marca 2013

Mała Księżniczka

Tytułowa Księżniczka jest ulubioną bajkową postacią pewnej małej Królewny (i jej Mamy, ale ciii, przecież dorosłym nie wypada lubić bajek:-p) O ta:


Dostałam zamówienie na zrobienie jej w kilku wersjach. Oto Księżniczka na torebce dla mamy:

i dla córki:


dla córci bezpieczne i łatwe otwieranie na rzep, w większej torebce wszyłam suwak:


Z powodu awarii mojego komputera Zamawiająca musiała bardzo długo czekać, więc postanowiłam jej osłodzić czekanie dziubiąc w niedzielne popołudnia laleczkę pełnowymiarową


Koszulka jest zdejmowana, zapinana na dwa guziczki



Bajkowej Księżniczce towarzyszy miś Gilbert który bardzo spodobał się mojemu Kubusiowi


Razem oglądali naszych nowych domowych pupili



A Księżniczka okazała się osóbką zupełnie inną niż w bajce, zaskoczyło mnie bardzo to, że jest miłośniczką kuchni chińskiej. Jej niezidentyfikowana przeze mnie potrawa smakowała wszystkim. Próbowała mnie nauczyć tego gotowania, ale jako że antytalenciem kulinarnym jestem, to na podziwianiu jej kunsztu i degustacji się skończyło. Podziwianie tak mnie zajęło że prawie zapomniałam o fotkach! Pstryknęłam kilka dopiero gdy obiad był już gotowy.


Spróbuj misiu


Łyżeczka i dla Was


Smacznego! 

To nie całe zamówienie. Druga część już niedługo ;-)

niedziela, 17 lutego 2013

Zaczynam WIELKAnoc

Miałam wstawić zdjęcia mojej ukończonej tegorocznej szopki - niestety przepadły, wstawię je kiedyś jak ją odwiedzę i zrobię nowe. Tymczasem trwa u mnie sezon wielkanocny. Bardzo lubię robić pisanki-kraszanki i dziś zaprezentuję kraszankę godną WIELKIEJ Nocy - na wydmuszce jaja strusiego! Zamawiająca miała dwa życzenia: ma być kraszanka i ma mieć wzór typowo wielkanocny. Przyznam się Wam do czegoś: sądzę że miała na myśli wzór innego typu, ale uważam ze będzie zadowolona z takiego. Jest typowo wielkanocny? Jest!
No, wystarczy budowania napięcia, pora na fotki. Jedna strona, pokazana na dwa różne sposoby oświetlenia to modlący się Jezus




Druga strona - baranek z chorągwią


A między nimi wiosenne kwiaty i bazie







Jestem nawet zadowolona z tego jajka, choć trzeba było je wiele razy poprawiać żeby osiągnąć efekt zbliżony do zamierzonego. Gruba warstwa lakieru oraz czarny kolor kryją poprawki tła, ale fotografowanie jajka nie było łatwe, odbijało się w nim wszystko, aparat też. Czarny kolor stał się ostatnio moim ulubionym do kraszanek, więc pewnie jeszcze nieraz ponarzekam na niego;-)

Ja tu tak wiosennie, a tymczasem za oknem...



...zima! Zimna, ciemna, długa, nielubiana przeze mnie, ale jaka malownicza:-) Kubie się podoba




Dobrego dnia:*

środa, 13 lutego 2013

Wracam!

Wracam do wirtualnego życia ! Nawet nie wiecie jak się cieszę, straszliwie brakowało mi przeglądania Waszych blogów i weny jaką mi dawały. Niestety mój komputer wymaga wymiany jeszcze kilku elementów. Na szczęście dzięki uprzejmości koleżanki stałam się posiadaczką używanego laptopa z wadą która nie przeszkadza w korzystaniu z niego. Aniu, raz jeszcze Ci dziękuję, nigdy nie odpłacę jak należy!

Minęło już trochę czasu od zimowych kiermaszy, ale nie sądzę żeby ktoś narzekał że zdjęcia wstawiam teraz:-) Zapraszam do zerknięcia na perełki ze stoisk moich przyjaciół












 A to łańcuchy choinkowe które brały udział w zimowym konkursie



Och, jak bardzo mi tego brakowało!!! Pozdrawiam serdecznie każdego kto jeszcze ze mną został:-)